Już wszystko jasne! To Jamala z utworem „1944” wygrywa tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji! Artystka otrzymała 534 punkty. Reprezentant Polski – Michał Szpak, który wykonał piosenkę „Color of your life”, zdobył 8. miejsce. Otrzymał 229 pkt, w tym 7 pkt od JURY (25. miejsce)  i 222 pkt od widzów (3. miejsce).

Po zsumowaniu punktów od JURY oraz telewidzów, wyniki wyglądają następująco:

1.  Ukraina – Jamala „1944” 534 pkt
2.  Australia – Dami Im „Sound of Silence” 511 pkt
3. Rosja – Sergey Lazarev „You Are the Only One” 491 pkt
4.  Bułgaria – Poli Genova „If Love Was a Crime” 307 pkt
5.  Szwecja – Frans „If I Were Sorry” 261 pkt
6.  Francja – Amir „J’ai cherché” 257 pkt
7.  Armenia – Iveta Mukuchyan „LoveWave” 249 pkt
8.  Polska – Michał Szpak „Color of Your Life” 229 pkt
9.  Litwa – Donny Montell „I’ve Been Waiting for This Night” 200 pkt
10.  Belgia – Laura Tesoro „What’s the Pressure” 181 pkt
11.  Holandia – Douwe Bob „Slow Down” 153 pkt
12.  Malta – Ira Losco „Walk on Water” 153 pkt
13.  Austria – Zoë „Loin d’ici” 151 pkt
14.  Izrael – Hovi Star „Made of Stars” 135 pkt
15.  Łotwa – Justs „Heartbeat” 132 pkt
16.  Włochy – Francesca Michielin „No Degree of Separation” 124 pkt
17.  Azerbejdżan – Samra „Miracle” 117 pkt
18.  Serbia – Sanja Vučić ZAA „Goodbye (Shelter)” 115 pkt
19.  Węgry – Freddie „Pioneer” 108 pkt
20.  Gruzja – Nika Kocharov & Young Georgian Lolitaz „Midnight Gold” 104 pkt
21.  Cypr – Minus One „Alter Ego” 96 pkt
22.  Hiszpania – Barei „Say Yay!” 77 pkt
23.  Chorwacja – Nina Kraljić „Lighthouse” 73 pkt
24.  Wielka Brytania – Joe & Jake „You’re Not Alone” 62 pkt
25.  Czechy – Gabriela Gunčíková „I Stand” 41 pkt
26. Niemcy – Jamie-Lee „Ghost” 11 pkt

Zwycięstwo Ukrainy oznacza, że 62. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się u naszych wschodnich sąsiadów.

źródło i zdjęcie: eurovision.tv

54 KOMENTARZE

  1. Ukraina wygrała zasłużenie. Była to piosenka, która wpadła mi w ucho od razu po usłyszeniu jej w ukraińskich preselekcjach. A podczas tegorocznej Eurowizji jako jedyna sprawiła, że miałem ciarki zarówno podczas półfinału, jak i w sobotni wieczór. Wcale mi nie przeszkadza, że przekaz piosenki był polityczny. Niektórym osobom naprawdę ciężko dogodzić. Jeśli piosenki mają słaby tekst o niczym – narzekają, że powinny być bardziej ambitne. Jeśli piosenka traktuje o czymś poważnym – dalej nie pasuje. Nie mam nic przeciwko, żeby wykonawcy śpiewali też o problemach, które dotyczą wielu Europejczyków. Nie oszukujmy się, Eurowizja zawsze była, jest i będzie konkursem po części politycznym. Nie da się wprowadzić takich zasad, żeby wyeliminować głosowanie diaspor czy niekompetentne jury. Moim zdaniem i tak od wielu lat Eurowizja zmierza w dobrym kierunku. Tegoroczna zmiana sposobu wyliczania wyników bardzo pozytywnie wpłynęła na odbiór konkursu. Widać dokładnie, które jury przyznawało punkty stronniczo, a które były bardziej obiektywne. Tak naprawdę pewnie mało kto w poprzednich latach śledził dokładne wyniki na stronie eurowizji. Teraz presja na większą kontrolę w jury będzie pewnie większa, zwłaszcza po incydencie z filmem rosyjskiej jurorki. Może warto zwiększyć liczbę jurorów w każdym kraju, żeby zbalansować wyniki? 5 to trochę mało. Wystarczy, że 4 osoby ocenią daną piosenkę średnio, np. około 8 miejsca, a ostatni jako najgorszą i w rezultacie spadnie ona na miejsce poza punktacją. Większa liczba jurorów by mogła temu zapobiec.
    Głosowanie widzów ponownie pokazało, że polskie utwory podobają się europejczykom. Przejrzałem wyniki z każdego kraju i praktycznie wszędzie dostaliśmy jakieś punkty, często byliśmy w pierwszej trójce. Głosowanie diaspory nie dałoby tak dobrego rezultatu (aż tylu Polaków nie ma za granicą 🙂 ) To tylko dobrze wróży na przyszłość. Jak widać wystarczy wysłać dobrego wykonawcę, z wpadającą w ucho piosenką, która zostanie dobrze zaśpiewana i ludzie docenią.
    Podsumowując – Eurowizja 2016 moim zdaniem była najlepsza ze wszystkich dotychczas. Pod względem poziomu piosenek, organizacji, prowadzących i emocji, które zawdzięczaliśmy nowemu sposobowi prezentacji wyników. Do ostatniej chwili nie było wiadomo kto wygrał. Cieszę się, że wygrała Ukraina. Zasłużenie. Zastanawia mnie tylko jedno, jak zresztą ktoś już tu wspomniał – jakim cudem będą mieli pieniądze na organizację w przyszłym roku? Rok temu nie mieli nawet wystarczających funduszy, żeby wysłać swojego reprezentanta na Eurowizję. Do głowy przychodzi mi jeden scenariusz, który przy okazji zagwarantuje Australii udział w konkursie w kolejnym roku: Ukraina z powodów finansowych rezygnuje z organizacji Eurowizji, Australia jako druga w tym roku dostaje możliwość zorganizowania konkursu i robi to w… Ukrainie – za swoje pieniądze 🙂 Zobaczymy czy to się wkrótce potwierdzi.

    • Liczniejszy skład jurorski – też o tym myślałam. Nawet w Polsce było widać, że niektórzy wykonawcy otarli się o punkty, ale jedna osoba swoją niską oceną pozbawiała ich punktów. Dobrym pomysłem byłoby głosowanie członków OGAE – to większa grupa osób, poza tym jurorzy chyba oceniają występy ze studia, nie muszą jechać do kraju organizatora. Dodatkowym atutem jest brak powiązań z kompozytorami eurowizyjnych utworów.

  2. Tak czytam te wasze komentarze i nie mogę się nadziwić…Kiedy to Rumunia, albo kraje bałkańskie zajmował wysokie miejsca tylko i wyłącznie dzięki swoim rodakom rozsianym po całej Europie, to wszyscy narzekaliście, a kiedy taka sytuacja jest w przypadku naszego kraju, to wszyscy są zachwyceni i ciskają gromy jury. Gratuluję Michałowi wyniku, ale czy to piosenka zajęła 8 miejsce? Śmiem wątpić.Z wygranej Ukrainy nie jestem zadowolona, brawo za głos i prezentację, ale utwór zupełnie do mnie nie przemawia, więc mnie irytuje. Jedynym krajem, który zasługiwał na TOP 3 i rzeczywiście ,zasłużenie się tam znalazł, jest Australia. Rosja ,to nieporozumienie, przerost formy nad treścią, Eurowizja, to nie Cirque du Soleil.

    • Uwagi na temat kontrowersyjnego głosowania są słuszne. Czy naprawdę taką hipokryzją ze strony widzów, czy nas fanów jest to, że kiedyś krytykowaliśmy werdykty publiczności europejskiej polegające na sąsiedzkim obdzielaniu się punktami, głosowaniu diaspor, a teraz cieszymy się, że to w dużym stopniu nasi rodacy za granicą na nas głosowali ? A przepraszam do ch….., a co w tym złego ? Oni rokrocznie głosowali na swoich. Poza tym, nie tylko Polacy za granicą na nas głosowali, ale też inni widzowie. I jestem za to im wdzięczny. Nie mam tu na myśli tylko Polski jak została oceniona przez jury. Praca jurorów powinna zostać dokładnie prześwietlona. Wystarczy podać przykład rosyjskiej jurorki. Poddaję w ten sposób w wątpliwość profesjonalizm tych ludzi. Dziwnym trafem niektóre piosenki dostawały od jurorów punkty, których nie powinny mieć. Ale jak widać, znajdą się osoby, które będą się czepiać się tu nas komentujących, którzy krytykują pracę jurorów. To zapewne już wszyscy czytali, ale umieszczam jeszcze raz opinię M. Kuszyńskiej: „Ta rozbieżność jest bardzo zaskakująca. To bardzo ciekawe, że jurorzy w Europie nie zauważyli naszego utworu, a publiczność tak bardzo go doceniła. Ciężko mi ustosunkować się do wyborów jury, bo zaskakiwały mnie niektóre wysokie noty na utwory, które mi w ogóle nie przypadły do gustu”.

        • Szczerze mówiąc, moim zdaniem w przypadku jury mamy do czynienia z dwoma poważnymi problemami, które trudno będzie wyplenić. Regularnie zaglądam na strony poświęcone Eurowizji i wczoraj natknęłam się na artykuł, który tylko utwierdził mnie w moich przekonaniach. Nie potrafiłam pojąć fenomenu Malty – ani piosenka nie była rewelacyjna, ani Ira nie zachwyciła wokalem, diaspora odpada, sąsiedzkie głosowanie też, Malta nie jest też bogatym i wpływowym państwem. Jedyne, co przyszło mi do głowy, to osoba kompozytora. I możliwe, że to ona dopomogła Malcie. Obawiam się, że obiektywizm jury jest mocno zagrożony. W składach jest sporo piosenkarzy, którzy pracują z tymi samymi producentami, którzy tworzą eurowizyjne hity, poza tym nawet jak z nimi nie pracują, to są związani kontraktem z jakąś wytwórnią, a jeśli ta współpracuje z kompozytorem, to mogą pojawić się mniej lub bardziej zawoalowane sugestie, że trzeba wspierać swoich. Jeszcze do tego dołóżmy naciski ze strony polityków – bardzo ciekawe nagranie dostarczyła rosyjska telewizja, która zadzwoniła do paru osób i zasugerowała pewne rozwiązanie. Oczywiście rozmówcy zamiast od razu uciąć wszelkie spekulacje, brnęli w to dalej. Rzecz jasna nie jest to żaden dowód, ale tylko przypuszczenia zagranicznych dziennikarzy, ale moim zdaniem mają one realne podstawy.

  3. To po prostu śmieszne.
    Według widzów 3 miejsce, a jurorzy dają przedostatnie…

    Gratulacje dla Michała, był świetny 🙂 (przeciwnie wyborów jurorów) , Jamali z powodu pierwszego miejsca, a także Dami Im, Amira i Sergeya Lazareva – moim zdaniem najlepsi <3

    • Dami Im, Sergey Lazarev, Sanja z Serbii byli naprawdę dobrzy, to moi tegoroczni ulubieńcy. Jamala była dobra, ale nie aż tak, żeby wygrać. Niemniej doceniam wokal artystki, jej prezentację sceniczną itp. Nie chciałam, aby wygrała Ukraina, ponieważ wyjazd do tego kraju jest dość ryzykowny. Ja na pewno w przyszłym roku się tam nie wybiorę. Poza tym już ruszyła polityczna machina i możemy czytać o tym, że niektórzy ukraińscy oficjele chcą ją zorganizować na Krymie… Jamala powinna zostać doceniona, bo na to zasługiwała, ale niekoniecznie powinna sięgnąć po Grand Prix. Coś czuję, że skończy się na tym, że prawo do organizacji Eurowizji powróci do Australii, a ta wskaże Berlin i tam będziemy się bawić w przyszłym roku. Nie miałabym nic przeciwko takiej zmianie.

  4. Gratulacje dla Ukrainy i Polski !!! Większość utworów z Top 10 to moje ulubione piosenki. Gratulacje dla Siergieja za zajęcie 3 miejsca !!! Jakoś wszyscy mówili, że kompromisowym zwycięzcą będzie Australia, a tu co ? – Ukraina. I co cieszy, widzowie też docenili propozycję Jamali. Jednak i tak moim osobistym numerem 1 tej edycji konkursu będzie „You are the only one”, do którego będę bardzo często wracał. Widzowie już po raz wtóry pokazali, że to jednak oni są bardziej sprawiedliwym jurorem, aniżeli „zawodowcy” zasiadający w komisjach jurorskich. W wielu przypadkach żałosnym było oglądanie wysokich not przyznanych piosenkom, które nie powinny nic dostać od jury. To ja się pytam, kto tu jest bardziej profesjonalny ? Jednak publiczność. Zarzucano widzom głosowanie polityczne, głosowanie diaspor (może i ma to miejsce), ale to my, publiczność wychodzimy tu bardziej z twarzą, niż te pseudo-profesjonalne komisje oceniające. Noty „zawodowych jurorów” były przyznawane bardzo politycznie. Mówiono, że piosenka polska jest archaiczna, staroświecka. Ale Michał jakoś swoim wykonaniem wyniósł ją na wyższy poziom. Polak jeszcze lepiej zaśpiewał podczas finału. Jestem dumny z tego, że wysłaliśmy na konkurs kogoś, kto tak znakomicie śpiewa. Obrzydliwe są niektóre wypowiedzi naszych rodaków, którzy piszą, że zajęlibyśmy wyższe miejsce, a nawet wygralibyśmy, gdyby do Sztokholmu pojechała Margaret. Nic nie wiadomo. Poza tym, trzeba byłoby raczej drżeć o to, jak ta dziewczyna zaśpiewa, bo śpiewać nie umie. Uważam, że Polska została ewidentnie skrzywdzona przez „profesjonalne jury”. Przecież jurorzy w swojej ocenie mieli nie tylko brać pod uwagę prezentację sceniczną, czy samą piosenkę, ale również wokal i inne kwestie. Nowy system głosowania bardzo mi się podoba. Jest sprawiedliwy (jednak praca zawodowych jurorów musi zostać dokładnie prześwietlona). Wczorajsze głosowanie pokazało „obłudę” komisji jurorskich, polityczne uprzedzenia, brak gustu. Po prostu wstyd.

    • Sergey jest także moim osobistym zwycięzcą. Cieszę się, że choć zajął 3. miejsce, u telewidzów był 1. Myślę, że to dobry prognostyk dla jego międzynarodowej kariery muzycznej. Poza tym może bez obaw wracać do Rosji – nikt nie może mu niczego zarzucić, bo głosy jurorów były ewidentnie polityczne.

      Zastanawiam się, skąd ta popularność Malty wśród jurorów – dla mnie to jest piosenka spoza top 10. Ira jest słaba wokalnie, może nie aż tak jak Margaret, ale wypadłaby bardzo kiepsko bez chórku. Prezentacja sceniczna uboga. I nie rozumiem fenomenu melorecytacji Fransa – zbierał za nią wysokie noty u jurorów.

      Co ciekawe, Rosja i Ukraina pomimo konfliktu, wymieniły się wysokimi notami telewidzów. Polska też dostała punkty z Rosji. Jak widać zwykli ludzie patrzą na piosenkę, a nie na to, kto rządzi w danym kraju.

    • Zgadza się – rzeczywiście Margaret przy Michale wypada słabo.
      System zliczania głosów o niebo lepszy. A co do sędziów – rzeczywiście część ich decyzji było dziwnych. Mimo to wolałbym, aby jury zostało, lecz aby było naprawdę profesjonalne. Na pewno pozytywnym efektem istnienia jury były punkty dla Czech – ta piosenka może nie jest nowoczesna, ale naprawdę nie zasłużyła na zero, a tak coś jej wpadło.

      • Przejrzałam oceny jury z różnych krajów i w mojej głowie pojawił się pewien wniosek. Głosować powinny albo stowarzyszenia OGAE (większa grupa osób niż 5) albo producenci muzyczni. Niekoniecznie piosenkarze – sorry, ale jak patrzę na oceny wokalistów to głosują na ten rodzaj muzyki, którzy sami wykonują. Nie poprą innego gatunku. Poeci i tekściarze też mają całkiem dobry gust – podejrzewam, że zwracają uwagę na tekst, dlatego 70-letnia pani z Rosji widziała w Michale artystę godnego uwagi, bo śpiewał o czymś sensownym. Może i pomysł Kirkorova (historyczny moment, zgadzam się z tym człowiekiem), żeby zmniejszyć procentowo wagę jurorów nie jest wcale taki zły. Trzeba by to przeliczyć i sprawdzić, jakie daje rezultaty. Kirkorov mówił, że głosy jurorów powinny stanowić 25%, 75% władzy byłoby w rękach widzów.

    • No beznadziejne to jury, naprawdę! I dopiero teraz było widać, kto tu bardziej głosuje geopolitycznie. Żenua! Ale za to publiczność. No trudno się z nią nie zgodzić, że naszą propozycję oceniła tak wysoko, bo to naprawdę świetny utwór z jeszcze lepszym wykonaniem, więc brawo dla Michała Szpaka. I tylko teraz mi szkoda, że jednak nie mogliśmy usłyszeć od tych przedstawicieli z telewizji…twelve points goes to POLAND 🙂

  5. Ukraińską piosenkę oceniam dwuznacznie. Od strony muzycznej wspaniała, dużo lepsza od rosyjskiej, bez zbędnych efektów. Natomiast jest to piosenka polityczna – co by się stało, gdyby Rosja wystawiła utwór pt. „1612”? Dlatego nie głosowałem na Ukrainę, choć ogólnie jestem zadowolony z jej wygranej, mając na uwadze sam występ.
    Za to Siergiej nie wygrał trochę na własne życzenie – z takim hitem mógłby zwyciężyć na stojąco, ale zapomniał, że jest na konkursie piosenki, a nie na popisie akrobacji cyrkowych. To show odwracało uwagę od utworu.
    Wielka szkoda, że moi faworyci – Macedonia oraz Bośnia i Hercegowina – zajęli pechowe 11. miejsca w swoich półfinałach.

    • W belgijskim głównym programie informacyjnym wprost powiedzieli, że wygrała antyrosyjska piosenka z Ukrainy, mająca wsparcie od krajów bałtyckich i Polski. W sumie Eurowizja od zawsze była, jest i będzie polityczna.

    • Obawiam się, że Sergey i tak by nie wygrał. Cokolwiek by zrobił, jury i tak by go kiepsko oceniło, bo jest Rosjaninem, a Rosja nie jest lubiana w Europie. Tak samo Polska – moglibyśmy wysłać Jamalę z 1944, a i tak bylibyśmy przedostatni u jurorów – to taka kara za rządy PiS.

    • Była nagonka na zachodzie na Rosje, ci co maja w reku prase to systematycznie deprecjonowali Rosje, wynajdowali jakies zdjecia niby porno, a to jakies gejowskie historie (tu do konca nie wiedzieli, czy to moze wpłynac na + czy na -) , a Tatarzy krymscy przedstawiani jako ofiary historii swiata, bez wspominania, ze czesc z nich popierała Niemcow, faszystow. Wg mnie Lazarev niewiele stracił poprzez swoja grafike, wiecej poprzez te nagonke i ogolnie konflikt krymski. Grafika była super, choc niektorzy mogli czuc przesyt.
      Nie mam problemu z tym, ze Ukraina wygrała, całkiem ambitna piosenka, o ciekawych dzwiekach, zaspiewana tak ze czuc było emocje. Mam nadzieje, ze za rok poliktyka nie zdecyduje i wygra piosenka bez politycznych podtekstow.
      Osobiscie wolałbym aby wygrała Australia, dla dobra Eurowizji.

      • Grafika nie zaszkodziła – dzisiaj słyszałam wypowiedzi profesjonalistów z Polski, byli to ludzie znający się na rzeczy, których szanuję, że jego skoki po tych klockach były genialne i wniósł do Eurowizji coś nowego. Zresztą polskie jury też było mocno podzielone w odbiorze Rosji. Osoby zawodowo związani z muzyką, ale nie wykonawcy, sklasyfikowali Rosję w top 10, ale inni pociągnęli ją w dół.

        Myślę, że Lazarev mógł zrobić wszystko, a i tak mocno by oberwał od jurorów. Przed finałem zachodnie media zorganizowały straszną nagonkę na niego. Wyszukiwali jakichś zdjęć rzekomo wskazujących na przeszłość porno i dziwne fetysze, później zaczęto go łączyć z wysoko postawionym pracownikiem pewnej firmy, a nawet jakimś kolesiem, z którym współpracował. Dowodem na rzekomy romans miały być zdjęcia, na których Lazarev nosił koszulkę w tym samym kolorze co jego współpracownik, jakaś postać, która odbija się w okularach przeciwsłonecznych tego rosyjskiego biznesmena, jego obecność w Szwecji, strój Kirkorova, brak żony, a nawet cukiernia dla psów. Jednym słowem wyciągnięto mu wszystkie możliwe brudy, wytaplano w błocie, a że nie wiedziano, czy podejrzenia o homoseksualizm mu zaszkodzą, czy dopomogą, to pokazano je w takim świetle, żeby na pewno zaszkodziły. Oto kryptogej, który wszystkich oszukuje, potajemnie romansuje z biznesmenem, przez jego orientację rozleciał się duet SMASH i w ogóle jest winny rosyjskim gejom to, że się ukrywa. Jak czytałam te brednie na różnych portalach, to zrobiło mi się naprawdę smutno. Nie pamiętam, aby ktokolwiek został tak zmieszany z błotem tylko po to, by nie wygrać Eurowizji. Do tej pory nie wyciągano brudów. Lazareva przerobili na miazgę i szukali na niego haków, a że tych nie było, to się puściło wodze wyobraźni i stworzyło historie burzące oburzenie. Nie wierzę też, że te brednie na forach rozprzestrzeniali zwykli internauci, którzy poczuli się oburzeni doniesieniami tabloidów. To była ewidentna propaganda, bo w pewnym momencie linki i takie niedwuznaczne komentarze były dosłownie wszędzie. Nawet polskie portale to podchwyciły, wyczuwając w tym gorący temat. Nie pamiętam, żeby czyjemuś życiu osobistemu poświęcono aż tyle miejsca i uwagi, a oglądam Eurowizję od lat.

        • PS Trafiłam nawet na pewien blog o znamiennej nazwie, który liczy dosłownie jeden wpis i to wpis oczerniający Lazareva. Niby wpis pochodzi sprzed roku, ale to blogspot, a zatem datą można dowolnie manipulować. Z ciekawości przepuściłam adres bloga przez pewne narzędzie, z którego korzystam na co dzień w pracy i wynik okazał się zaskakujący. Narzędzie nie jest mi w stanie oszacować mi liczby wejść na bloga ani słów kluczowych. Zatem są dwie opcje – albo wejścia na ten blog są bardzo małe – poniżej 2000 miesięcznie, albo został założony niedawno w wyraźnym celu. W związku z tym, że link do tego bloga widziałam pod wieloma artykułami, uznałam to za podejrzane.

  6. Chyba zasłużone zwycięstwo Ukrainy chociaż Australia i Rosja tez były mocne. Polska za to zanotowała rekordowy awans z 25 na 8 miejsce. Jury nas straszliwe zdołowało, zrobili miazgę. Jeszcze gdy było od jury 30-40 pkt było dobrze, ale 7 pkt ? litości.

    • Zgadzam się w pełni, że 7pkt dla Michała od jurorów to jest jakaś kpina i czysto polityczne zagranie (odwet za odmowę przyjmowania uchodźców przez rząd PiS). Słyszałem tutaj w Belgii, że ten niesamowity awans z 25. na 8. miejsce Polska zawdzięcza tylko i wyłącznie Polonii, która masowo poparła swojego rodaka. Chyba coś w tym jest…

    • Ja by radziłprzestac sie podniec punktacja. Przy obecnych zasadach zawsze ktos bedzie blisko zera. Wg mnie Szpak lezy po srodku, głosy telewidzow zawyzone przez Polonie (tak jak swego czasu Turcy zawyzali swoje propozycje), i troche zanizone poprzez jury. Czy w gruncie rzeczy wyladował tam gdzie powinien, a nawet troche za wysoko. Nie mowie tu o jego wokalnych mozliwosciach, bo te ma dobre.
      Dzis 25 krajow płacze, ze nikt ich nie kocha, ze głosowanie okrutne. Co ma powiedziec Niemka ktora od jurorow zebrała 1 (słownie jeden) głos, a od publicznosci 10 pkt. Co maja powiedziec Brytyjczycy, od telewidzow tylko 8 pkt, prasa angielska pisze o BRUTALNYM potraktowaniu młodych Brytyjczykow.
      Moze nalezałoby wprowadzic system, ze wszystkie piosenki maja dostac jakiestam głosy, np. podniesc max do 15 pkt, a ci co teraz zero to dostawaliby miedzy 1-3 punkty. Wtedy nie byłoby lamentow, ze „nikt nas nie kocha”.

  7. Piosenka ukraińska jest świetna, sama w sobie (a przecież to muzyka powinna być najważniejsza na Eurowizji!), ale męczy mnie, i to bardzo, ta cała polityczna otoczka wokół tego utworu. Czy to naprawdę jest o wypędzeniu krymskich Tatarów z Krymu w 1944 roku? Samo to wydarzenie nie jest tak naprawdę taką historycznie jasną sprawą, no ale… wracając do tematu… No nie oszukujmy się – utwór na pewno jest jakimś tam policzkiem wobec Rosji i jej obecnej polityki. Nie podoba mi się, że takie emocje są obecne na Eurowizji. To źle, że Jamala wybrała akurat taki utwór. Lepiej by było, gdyby zaśpiewała np. o miłości i o pokoju 🙂 . Myślę, że właśnie takie emocje są potrzebne zarówno Ukrainie, jak i Rosji!

    Może za rok wyślijmy na ESC na Ukrainę, kogoś z piosenką pod tytułem np. „1943”? Oczywiście, tak, jak Jamala, z tekstem nie wymierzonym wprost w pewne kwestie… To nie jest tylko rosyjska propaganda, to są prawdziwe wydarzenia, i bardzo mi jest przykro, że Ukraina po prostu hmmmm… olewa te sprawy… Łagodniej chyba nie dało się tego opisać… Te sprawy naprawdę przeszkadzają w rozwijaniu przyjaźni polsko-ukraińskiej. Jeśli Ukraińcy nie rozliczą się z przeszłości, to nie ma dla nich miejsca w Unii Europejskiej! (inna sprawa, że ta cała Unia może się rozlecieć, zanim by do niej Ukraina ewentualnie przystąpiła 🙂 ).

    Czy Ukraina w ogóle sobie poradzi z organizacją Eurowizji? Przecież tam są ogromne problemy ekonomiczne (przed 2013 r. też były…), a zwykli ludzie już dawno zrobiliby kolejny Majdan, tym razem ekonomiczny, ale po prostu są przyzwyczajeni do biedy… To jest chyba obecnie najgorszy możliwy kraj do organizacji ESC, z teoretycznie możliwych… Czy Europa (i ewentualnie ktoś inny) ma dawać Ukrainie kasę na organizację Eurowizji? Przecież, żeby oni to zrobili porządnie, no to potrzebne będą dziesiątki, jak nie setki milionów euro… Czy Ukraina zapewniłaby coś takiego, jak np. taniec robotów? Albo występ tym razem (np.) Madonny? 🙂 No chyba, że to byłaby bardzo oszczędna Eurowizja… z Rusłaną jako główną gwiazdą-gościem 🙂 .

    Może we Lwowie? Byłoby fajnie, blisko i sentymentalnie dla nas, Polaków… (tylko trzeba by tam uważać na portfele, itd., naprawdę…). Albo znowu Kijów? Tereny znane jako Noworosja odpadają, tak samo, jak i Krym 🙂 . Jeszcze może kilka ukraińskich miast jest możliwych, no ale… ogólnie, ciężko to wygląda.

    Bardzo się cieszę z wyniku Michała Szpaka! No ale spodziewałem się jednak czegoś innego, tzn., że to żiri docenią bardziej naszą piosenkę, niż widzowie w całej Europie (oraz Australii i Izraelu) (szacunek dla widzów!). Myślę, że nie jest tak źle z ogólną sympatią dla naszego kraju… Myślę także, że mieliśmy po prostu świetną piosenkę! 🙂 Myślę też, że europejscy jurorzy ukarali Polskę za to, że wybrała rząd taki, jaki wybrała… Przecież mieli oceniać także takie sprawy, jak jakość głosu… a tu co… :/ Ledwie 7 punktów, gdy jednocześnie widzowie ocenili nasz utwór na 3 miejsce? Coś tu jest nie tak… i to bardzo nie tak… Przestaje mi się to podobać, no i sądzę, że nie ma większego sensu, aby nasz kraj nadal w tym uczestniczył, skoro ciągle ma być tak olewany przez jurorów. No chyba, że zostanie przywrócone głosowanie 100% widzów (sam nie wierzę, że to piszę!, no ale to jednak najlepsze wyjście!). Znowu się powtarza to, co w 2014 r., tylko jeszcze bardziej! Rok temu nasza piosenka prawie w ogóle nie została zauważona, także nawet tego nie liczę 🙂 . No ale PiS nie zrezygnuje z Eurowizji organizowanej przez ich ukochany, sojuszniczy kraj… gdyby zwyciężyła jednak Rosja, to już inna sprawa… 🙂 . W każdym razie jestem za rezygnacją Polski z tego konkursu. Dopóki ludzie nie nauczą się głosować na piosenki, a nie na kraje.

    Tutaj właśnie mam pretensje akurat o to do pana komentatora Artura Orzecha – jak można cały czas pompować to głosowanie Polonii? Jak można robić z ludzi jakichś takich niekumatych? Jak będą chcieli, to i tak zagłosują! Nie są im do tego potrzebne żadne wskazówki i instrukcje 🙂 . Zresztą, ja jestem za tym, aby głosowali na tą piosenkę, która najbardziej im się po prostu spodoba! Niekoniecznie na polską! Nie jest absolutnie żadnym usprawiedliwieniem to, że inne kraje robią tak, jak robią… (a potem narzekajmy na polityczne głosowanie… ta, jasne… :/ ). Ja chcę, aby polska piosenka dostała głosy od całej Europy (i okolic oraz Australii) za swoją jakość, za głos wykonawcy, za całokształt… i akurat w tym roku tak się stało! Żenujących, politycznych głosów jury po prostu nie uznaję.

    Eurowizję 2017 oczywiście obejrzę, choćby dla tych kilku zdarzających się w danym roku piosenek, które zawsze bardzo mi się podobają (w tym roku było ich sporo – ze dwa razy więcej, niż w poprzednim!). Ale pojechać… nie pojechałbym, ponieważ mam złe wspomnienia stamtąd, tzn. z Ukrainy, no ale nieważne… Podsumowując – piosenka Jamali jest naprawdę świetna! Szkoda tylko, że to wszystko wygląda tak, jak wygląda… :/

    Muszę jednak przyznać, że ten system głosowania i wyników jest po prostu świetny! Widać było, które jury są polityczne, a które nie 🙂 . Mam nadzieję, że tak już zostanie! Ja to nawet być może zrobiłbym tak, że każdy podawacz punktów podawałby od razu obie punktacje – tzn. widzów i jurorów. Tzn. podawaliby dwie dwunastki 🙂 . Chociaż to, co wymyślili teraz (te zbiorowe punkty widzów), też jest całkiem ok 🙂 . Ok, to tyle, sorry za tak długi komentarz, mam nadzieję, że mi to wyjątkowo wybaczycie 🙂 . Pozdrawiam!

    • Ja również nie wybieram się w przyszłym roku na Ukrainę. Gdyby wygrała Rosję, poważnie zastanawiałabym się nad staraniami o wizę. Moskwa i Sankt Petersburg wydają mi się dość bezpiecznymi miastami. Tymczasem na Ukrainie, odkąd pamiętam, zawsze panował ogromny chaos. Tak było już dawno, zanim Rosja zajęła Krym. Bałabym się jechać do kraju, w którym nie wiadomo, czy za chwilę rząd się nie rozpadnie i nie dojdzie do starć na ulicach. Poza tym podzielam Twoje obawy dotyczące organizacji Eurowizji. Pomimo iż bardzo lubię utwór Jamali, nie wyobrażam sobie, jak Ukraina udźwignie Eurowizję od strony finansowej. Nie wiem, jak wyglądałaby sytuacja w przypadku jakichś zamieszek wewnątrz Ukrainy, do których może dojść, bo rząd jest mało stabilny. Czy wówczas prawo do organizacji Eurowizji uzyskałaby Australia, która musiałaby wskazać europejskie miasto? O ile piosenka Jamali jest naprawdę dobra, o tyle Ukraina jako miejsce przyszłorocznej Eurowizji już niekoniecznie. Moim zdaniem Kijów jest równie nietrafiony jak Paryż. W Kijowie sytuacja jest mało stabilna, w każdej chwili rząd może zostać obalony, z kolei Paryż ma wysoki poziom zagrożenia terrorystycznego.

      PS Co do startów Polski, to jestem za tym, abyśmy nadal startowali. To i tak daje mnóstwo radości, gdy zajmujemy 3. miejsce w televotingu. Poza tym pozwólmy polskim artystom promować się na arenie europejskiej.

      • Możliwe, że nie powrócimy do tego sposobu głosowania, zbyt wiele osób czuje się oburzonych, do tej pory jurorzy mogli głosować politycznie, bo i tak wina spadała na widzów. Ile osób wchodzi później na oficjalną stronę Eurowizji, żeby sprawdzić, jak rozkładały się głosy? Poza fanami takimi jak my, niewiele osób to robi.

  8. Michal byl totalnie ,,samotny,, w wokalu. Zabraklo urozmaicenia w tle, chociazby wsparcia choru. Nie chodzi o calosc ale o fragmenty stopniujace emocje.Wynik swiadczy o coraz wiekszej emigracji Polakow. Mozna dzielic opinie na pol z racji nowych zasad. Pytanie czy zaufac jury czy publicznosci? Totalny miszmasz…oczywiscie,ze sie cieszymy z pozyskanego wyniku jednak opinia jury jest totalnie przygnebiajaca. Pytanie..zaufac wiedzy i doswiadczeniu czy tez tradycji, bo trzeba glosowac na ,,nasze,, ? Swietna organizacja oraz prowadzacy, wielkie gratulacje.
    Ukraina, Australia poziom z najwyzszej polki. Cypr wedlug mnie zasluzyl na wyzsze miejsce, tak samo jak Chorwacja. Powtorze, Edyta Gorniak wypelnia w calosci klase swiatowa.

    • Wysokie miejsce Polski nie jest efektem głosowania emigrantów. Gdyby tak było, Polska byłaby wysoko też w zeszłym roku, ale nawet wówczas widzowie niewiele zmieniliby wynik Moniki Kuszyńskiej.

      Moim zdaniem należy ufać widzom, którzy są obiektywni – Rosja dała Ukrainie 10 punktów w televotingu, a Ukraina Rosji 12 punktów. Polska też dostała całkiem sporo punktów od rosyjskich widzów. Tymczasem co robili jurorzy z Ukrainy i Rosji? Klasyfikowali piosenkę sąsiada na ostatnim miejscu… Poza tym te wysokie noty dla Malty, Azerbejdżanu i Szwecji ze strony jurorów ewidentnie podważają ich autorytet. Widać, że nie mają ani wybitnego słuchu, ani nie charakteryzują się obiektywizmem.Z polskich jurorów, pomijając członka OGAE, o dziwo najlepiej i najsprawiedliwiej oceniali panowie związani z TVP.

  9. Co za emocje !!! Jestem usatysfakcjonowany zwycięstwem Ukrainy. Nie rozumiem jedynie faktu, dlaczego międzynarodowe jury umieściło Michała na przedostatnim miejscu – żałosne to było! A tymczasem dzięki głosom z televotingu nasz reprezentant znalazł się nagle na 3. pozycji, wyprzedzając nawet Australię. Niesamowite ! W Belgii (gdzie mieszkam) Michał uzyskał 12pkt od widzów. I w tym miejscu muszę wspomnieć o bulwersującym komentarzu jednego z flamandzkich jurorów w studio po Eurowizji. Ów pan wypalił, że cyt. „wstydem jest przyznanie 12pkt z televotingu Polsce, a nie Australii” (na drugim miejscu była Holandia, a na trzecim Francja).

    • Zgadzam się jury zachowało się dosyć żałośnie no ale cóż nic nie jesteśmy w stanie z tym zrobić.
      Ale to tak naprawdę pokazało tylko poziom tego „profesjonalnego” jury. Wszyscy przed eurowizją zgodnie twierdzili ze polska musi być doceniona przez jury… choćby za wokal .
      Niestety powiedzmy sobie szczerze Polska przez jurorów co roku jest traktowana jako petent na ostatnie miejsca. Smutne to bo od 3 lat krzyżujemy im plany i wchodzimy do finału.
      Swoją droga chciałbym zobaczyć miny jury kiedy przyznawali nam tyle pkt i mówili że 3 miejsce w głosowaniu widzów zajęła polska. No a kiedy nasz rubryczka z miejsca ostatniego wędrowała na początek ^^ bezcenne.
      Czechy moim zdaniem zasługują na pochwałę mimo piosenki jaka ona by nie była… ( choć moim zdaniem jest dobra) to ten głos .. zasłużyła na awans szkoda że skończyła w końcówce.
      Gratuluję Ukrainie. I życzę powodzenia 😉

  10. Cieszę się z wyniku! Jamala była jedyną osobą z tegorocznej ESC, który występ mnie wzruszył. Tekst piosenki mądry, nie porusza czegoś błahego, głos bardzo dobry, prezentacja na scenie również! Od pierwszej chwili jak ją zobaczyłam na scenie to była ta myśl ,,winner!”. I stało się! Głosowałam na UKRAINĘ, AUSTRALIĘ i SZWECJĘ. Jestem bardzo zadowolona z wyniku. Cała Eurowizja w Szwecji była chyba najlepszą jaką oglądałam (druga jest Kopenhaga 2014)! Każdy element był dopracowany, a intervale i występy Petry i Mansa doskonałe! Oby więcej takich Eurowizji!

  11. No coz…glosy jury i publicznosci to dwie rozne sprawy. Jesli zaufac kompetencji jury, to jestesmy zaledwie lepsi od Niemiec. Niemcy w tym roku po raz drugi tak nisko. Zakladam, ze Polonia wziela sprawy w swoje rece i wpadajaca w ucho piosenka Michala zagwarantowala nam 8 miejsce. Michal zdobyl sympatie poprzez wokal. Gdyby ta piosenka zostala wykonana przez wokaliste ,,sredniej klasy,, to zapewne zajelaby rowniez jedno z ostanich miejsc. Ciesze sie ze zwyciestwa Ukrainy nie z powodu przekazu ale z powodu zwyciestwa talentu nad przesytem wspolczesnej wizualizacji efektow Rosji, gdzie piosenka zostala totalnie stlumiona przez efekty 8 HD haha. Marze o wystepie Edyty na Eurowizji.

  12. Gratulacje dla Ukrainy! Świetny występ, nie mam pojęcia co dodać… wymiatła. Bardzo dobry występ Australii, Francji, Belgii, czy Hiszpanii. Jedna z najlepszym Eurowizji, szkoda mi bardzo Hiszpanii i Serbii oraz Cypru. Nadspodziewanie dobrze Polska. O dziwo lepiej z emocjami u widzów, niż u oceną wokalu u jury. Wiedziałem, że u widzów Polski wynik będzie lepszy ! 🙂 Koncert świetnie zorganizowany, prezentacja piosenek bez znużenia 🙂

  13. Gratulacje dla Jamali oraz dla Michała Szpaka. Dzięki za wspaniały Konkurs i za świetne miejsce dla Polski. Dzięki dla całej ekipy OGAE POLSKA, która przez swe relacje i materiały przybliżyła nam EUROWIZJE. Wykonaliście kawał dobrej roboty.

  14. To jest jakaś parodia i tyle jak może być taka ogromna różnica ? 3 miejsce 223 pkt od widzów a jury 25 i 7 pkt ? Turcja miała racje, że sobie darowała tą szopkę. Jak oni to wytłumaczą przecież to normalnie skandal.

    • No właśnie. Jury jest potrzebne, aby nieco zniwelować sąsiedzkie głosowania, ale jeśli wyniki różnią się aż tak diametralnie od televotingu, to zaczyna być dziwne. Jakie są kryteria doboru sędziów? Gdyby nie nowy system liczenia, to pewnie nie byłoby 8. miejsca w łącznej klasyfikacji.
      Przydałaby się szczegółowa tabela z samym televotingiem, bo na eurovision.tv punkty widzów są podane zbiorczo, ewentualnie trzeba klikać na poszczególne państwa i sprawdzać każde osobno.
      Z przykrością stwierdzam, że jak zwykle mogliśmy zaobserwować ustawki dwóch kaukaskich państw na A. Czworo ormiańskich i pięciu azerskich jurorów przyznało sąsiadom ostatnie miejsce. Zdarzały się przypadki unieważnienia głosów sędziowskich, dlaczego więc EBU nie reaguje w tym przypadku? Niech nie udaje, że nie widzi. Zresztą w głosowaniu widzów było podobnie – jedynie w półfinale Azerowie dali Armenii 14. miejsce (to i tak 0 pkt.), w finale już bez niespodzianki. Skoro tam nie ma warunków do przeprowadzenia uczciwego głosowania i należałoby się zastanowić, czy takie kraje w ogóle powinny być dopuszczane. Kiedyś został wykluczony Liban.

      • Gdzie mogę sprawdzić, jak głosowali widzowie? Jak klikam jakieś państwo, np. Polskę, to widzę, że byliśmy na 6. miejscu w półfinale z dorobkiem 151 punktów i na 8. w finale. Ale dalej nie wiem, kto na nas głosował. Gdzie klikasz, że widzisz ocenę sędziów azerskich i ormiańskich? Mam nadzieję, że poznamy w końcu szczegóły głosowania, bo nie wiem nawet, czy moje SMSy się na coś zdały.

        W ogóle głosowanie jurorów to jakaś porażka;/ Widać, że zdecydowały względy polityczne – jak można tak bardzo obciąć punkty Polsce i Rosji? Naprawdę zdaniem jurorów Szpak i Lazarev byli gorsi od Iry Losco, która wypadła w miarę dobrze tylko za sprawą chórków?

  15. Gratulacje dla całej czwórki: Jamali, która wygrała – jej piosenka i występ był naprawdę przejmujący, ale 2. w moim osobistym rankingu, Sergeya Lazareva – mój faworyt, zasłużone 1. miejsce u telewidzów, Australii i Dami Im, która pokazała, jak wspaniałym włada głosem i naszego Michała Szpaka – 3. miejsce u widzów to naprawdę rewelacyjny wynik:)