W fińskich selekcjach – Uuden Musiikin Kilpailu dużą rolę odgrywa jury. Warto przyjrzeć się ich opiniom na temat finałowych piosenek przed sobotnimi zmaganiami w Espoo.

W skład jury wchodzą: Toni Wirtanen – lider popularnej grupy Apulanta, Aija Puurtinen – wokalistka i doktor muzykologii, Redrama – raper oraz Tomi Saarinen – dyrektor radia YleX.

Mało kto wśród polskich fanów Eurowizji zna język fiński, a ponieważ  decyzja o tym kto będzie reprezentował Finlandię w połowie należy do jury warto zwrócić uwagę jakie opinie na temat finałowych piosenek wygłaszali sędziowie. Każdy z finalistów miał okazaję dwu- (jeśli przeszedł automatycznie do finału) lub trzykrotnie usłyszeć co myślą o nim jurorzy. Pierwszym etapem były przesłuchania z wersjami demonstracyjnymi. Wtedy jury radziło w jaki sposób należy pokreślić walory danego utworu. Następne spotkanie uczestników i jurorów odbyło się podczas półfinałów, gdzie sędziowie mogli zweryfikować na ile uczestnicy stosują się do ich rad.

Zespół Softengine podczas przesłuchań dostał ogolnie bardzo dobre komentarze. Chwalono zdolności muzyczne pomimo młodego wieku członków formacji. Wiele pochwał otrzymał także sam wokalista za dojrzały i pełen emocji wokal.  Komentarze były równie przychylne podczas półfinału.  Softengine z pewnością będzie bić się o pierwsze miejsce w głosowaniu jury.

Sędziowie nie byli tak przychylni na początku do drugiej automatycznej finalistyki – Hanny Sky. Aija twierdziła na początku, że ta piosenka jest zbyt wolna i wpisuje się w stare eurowizyjne schematy, za którymi nie przepada. Jury nie przypadła do gustu również choreografia i tekst piosenki. Początkowo wokalistka była chwalona wyłącznie za wokal. W półfinale, Tomi Saarinen przyznał się, że piosenka Hanny była jego kandydatką od eliminacji, jednak został zaskoczony jej występem. Wokalistce ponownie gratulowano wokalu, jednak jury zgodziło się, że jej półfinałowy występ był lepszy niż piosenka sama w sobie. Mimo mieszanych uwag, to Hanna otrzymała dotychczas najwięcej punktów od jury ze wszystkich uczestników. Czy będzie mogła liczyć na takie samo wsparcie w sobotnim finale ?

Jurorzy byli mocno podzieleni co do grupy MIAU podczas przesłuchań. Redrama stwierdził bezpośrednio, że to nie jest jego faworyt. Zespół był chwalony za zdolności koncertowe.  Podczas półfinału jurorzy głównie skupili się na stronie wizualnej.  Opinie się poprawiły podczas półfinału drugiej szansy. Aija stwierdziła, że takiej świeżej krwi potrzebuje fiński przemysł muzyczny, a Toni Wirtaten oświadczył, że chce aby to trio wygrało całe UMK.

Lauri Mikkola podczas przesłuchań został skrytykowany na bezpieczną aranżację piosenki, która jest bardzo podręcznikowa. Zdaniem jury piosenka za bardzo skupiała się na zaprezentowaniu umiejętności wokalnych Lauriego. Podczas półfinału, Redrama stwierdził, że wolne tempo tego utworu powoduje, że Going Down szybko się nudzi.Pozostali jurorzy byli również nie do końca usatysfakcjonowani występem. Notowania wokalisty zdecydowanie poprawiły się podczas półfinału drugiej szansy.

Punkowcy z grupy Madcraft od początku byli chwaleni za energię jaką wnoszą na scenę. W półfinale zespół również zdobył kolejne dobre opinie, pomimo tego, że ostatecznie formacja była bardzo bliska eliminacji. Podczas drugiej szansy jury było pewne, że Madcraft znajdzie się w finale i nie skupiali się nad potencjalnymi poprawkami. 

Mikko Pohjola podczas przesłuchań spotkał się z prawie samymi dobrymi opiniami. Jury skupiło się na sile tekstu jaki niesie piosenka Mikko. Sędziowie zasugerowali, aby zmienić rozwój aranżacji w taki sposób, by koniec utworu był mocniejszy. I do tej rady Pohjola się zastosował. Podczas półfinału, jurorzy zastanawiali się czy ta piosenka jest w stanie mieć taki sam wpływ na międzynarodową publikę jak na krajową. Orientacja komentarzy nie zmieniła się w kolejnym koncercie. Podkreślano perfekcję i autentyczność występu. Jednak Toni stwierdził, że wokalista raczej nie wygra selekcji, choć jego piosenka ma szanse na bardzo dużą popularność w samej Finlandii. Czy Mikko powalczy o najwyższe noty w sobotę ?

Występ Clarissy i Josha nie spotykał się z przychylnymi komentarzami już od początku. Jurorzy zalecali popracowanie nad stroną wokalną występu oraz dodaniem elementu ludzkiego do występu. W półfinale Toni uznał, że to jest najbardziej eurowizyjna piosenka z całej stawki. Jednocześnie stwierdził, że zawiódł się jeśli chodzi o prezentacje utworu. To zdanie podzielała reszta sędziów. W drugiej szansie komentarze były jeszcze ostrzejsze. Redrama stwierdził, że występ był tak zły, że nie chciałby aby Finoszwedka i jej brytyjski kompan znaleźli się w finale. Pomimo krytyki udało im się zyskać sympatię widzów.

Hukka ja Mama od początku byli stawiani w gronie faworytów jury. Na począktu wskazywano na radość w utworze i jego świeżość. Cały panel zgodził się, że to jest jedna z mocniejszych propozycji w UMK. Podczas występu na żywo chwalona była ich charyzma oraz chemia jaka jest pomiędzy liderami grupy. Podczas półfinału drugiej szansy jurorzy zwrócili na to, że każdy ich występ jest co raz pewniejszy. Niektórzy jurorzy nieśmiało przyznali, że to jest jeden z ich głównych faworytów. Czy Hukka ja Mama będzie czarnym koniem tegorocznych selekcji ?

Przedstawione opinie w pewien sposób nakreślają w jaki sposób jurorzy mogą głosować w finale UMK. Jak widać nie ma wyraźnego faworyta ale na ich podstawie rysuje się ścisła czołówka.

Źródło: ilkar.blogspot.com, YLE