Sergej Ćetković pracuje nad swoim utworem i obiecuje, że zakończy nagrywanie do końca lutego. Czego można się spodziewać po reprezentancie Czarnogóry?

Popularny w całej b. Jugosławii wokalista przygotowuje utwór na Eurowizję 2014. Będziemy pracować do końca lutego, bo do tego czasu utwór musi być gotowy, byśmy mogli nagrać do niego teledysk. Wszystko idzie zgodnie z planem, skończymy na czas – zapewnia Sergej Ćetković, a wywiadzie dla dziennika „Vijesti” tłumaczy, dlaczego wszystko trwa tak długo. Nic nie pozostawiam przypadkowi, bo utwór trzeba nagrać w dwóch wersjach – po naszemu i po angielsku. Trzeba stworzyć cały charakter piosenki, przypasować tekst i muzykę do występu scenicznego, a to praca wymagająca wysiłku – mówi. Nie chciał zdradzić tytułu swojej piosenki.

Chociaż nagrania jeszcze się nie zakończyły, Sergej już jest zadowolony z efektu. Po raz pierwszy jestem tak pewien tego, co sam zrobiłem – twierdzi piosenkarz, który jest równocześnie kompozytorem utworu i autorem tekstu. Narzeka jednak na regulamin Eurowizji, bo trzymanie się obowiązkowych 3 minut było dla niego sporym problemem. Trzy minuty to bardzo mało, by coś przekazać poprzez muzykę i tekst. Wszystko trzeba tak ułożyć, by publiczność po pierwszym przesłuchaniu zainteresowała się piosenką. 

Do tej pory tylko najściślejsze grono współpracowników bałkańskiego gwiazdora miało okazję poznać brzmienie utworu. Ich opinia nie jest jednak dla Sergeja najważniejsza. Najważniejsza jest reakcja słuchaczy i to tych, którzy nie zajmują się muzyką, a spodoba im się ta piosenka. Każdy, kto do tej pory poznał to, co nagrywam, był zachwycony. Ludzie prawdopodobnie oczekują klasycznego Sergeja, ale już teraz mogę obiecać, że piosenka będzie zupełnie inaczej zrobiona niż to, do czego publiczność się przyzwyczaiła jeśli chodzi o moją twórczość – zapewnia.

Czarnogóra wystąpi w drugiej połowie pierwszego półfinału i (jeśli chodzi o głosowania sąsiedzkie lub regionalne) będzie mogła liczyć głównie na wsparcie Albanii, bo kraje, w których Sergej jest popularny – Słowenia i Macedonia – nie będą mogły głosować. Czy utwór się obroni i da Czarnogórze awans, o którym ten kraj marzy od czasu debiutu?

Źródło: Vijesti.me, foto: uludagsozluk.com