Zobacz, jak duet z San Marino przygotowuje się do występu w Kijowie, jak wypadł na imprezach promocyjnych oraz co Valentina powiedziała o motywach powrotu na Eurowizję.

Decyzja o tym, że to Jimmie Wilson wspólnie z Valentiną będą reprezentowali tę najstarszą istniejącą republikę świata, a zarazem najmniejszy kraj biorący udział w Eurowizji, zaskoczyła nawet najbardziej zagorzałych fanów wokalistki. Tym razem nikt nie spodziewał się, że Valentina Monetta ponownie stanie do eurowizyjnej walki, zwłaszcza, że jeszcze kilka miesięcy temu sama artystka stanowczo zaprzeczała planom powrotu. Dlaczego zdecydowała się na taki krok?

Jak wyjaśniła w jednym z wywiadów udzielonych portalowi Wiwibloggs, decyzja o udziale w tegorocznym konkursie została podjęta spontanicznie i właściwie na ostatnią chwilę, za sprawą telefonu od Ralpha Siegela. Po początkowym wahaniu,  Valentina zdecydowała się zgodzić na ponowną eurowizyjną przygodę, dedykując ten występ wszystkim swoim wiernym fanom, którzy od dwóch lat namawiali ją do powrotu.  Eurowizyjny utwór wybrany został przez artystkę z kilku zaproponowanych przez wytwórnię singli. Jak zaznaczyła, chciała aby był to szybki, optymistyczny i taneczny kawałek, dzięki któremu mogłaby podzielić się swoją radością i energią z fanami.

Pomimo słów krytyki, jakie spadły na artystów, a zwłaszcza na niemieckiego kompozytora piosenki, tuż po jej opublikowaniu, duet z San Marino został znakomicie odebrany na wszystkich  imprezach promocyjnych przed tegoroczną Eurowizją. Jimmie i Valentina wystąpili w Amsterdamie, Tel Avivie oraz Madrycie, gdzie zdaniem wielu zebranych gości, prezentowali znakomite warunki wokalne. Niektórzy wymieniają ich zresztą jako potencjalnego czarnego konia drugiego półfinału.

Jak będzie wyglądał występ w Kijowie? Na razie artyści nie chcieli zdradzić dużej ilości szczegółów. W jednym z udzielonych dotychczas wywiadów powiedzieli jedynie, że postawią na luźny występ, a jego siłą ma być zabawa na scenie i pozytywna energia, którą postarają się przekazać publiczności w arenie i przed telewizorami.

Czwarty raz na scenie Konkursu Piosenki Eurowizji to dla Valentiny wyrównanie dotychczasowych rekordów. Aby ustanowić nowy rekord, musiałaby wrócić na eurowizyjną scenę po raz piąty. Czy to możliwe? Niewykluczone! W wywiadzie dla portalu ESCKaz, śmiejąc się, przyznała, że dla swoich fanów jest w stanie to zrobić, ale nie zdradzi kiedy. Po tegorocznej Eurowizji chciałaby natomiast skoncentrować się na rodzinie.

Czy wbrew notowaniom i rankingom widzowie w całej Europie poczują Spirit of the Night i wyślą San Marino do Wielkiego Finału?

https://www.youtube.com/watch?v=CXiQr2ew3lQ

źródło: własne, eurofestivalnews (fot. eurovision.tv)