Pierwszy austriacki zwycięzca Eurowizji liczy na to, że Wiedeń zostanie organizatorem konkursu w 2015.

Udo Jürgens, trzykrotny reprezentant Austrii w latach 1964-1966 oraz triumfator z roku 1966 uważa, że cała dyskusja na temat miasta-organizatora ESC jest zbyteczna. Piosenkarz twierdzi, że Eurowizja powinna trafić do Wiednia, bo tego od Austriaków oczekuje Europa i cały świat. Aby nie narazić się mieszkańcom dwóch pozostałych miast dodaje, że Graz jest piękny, a Innsbruck na pewno też świetnie poradziłby sobie z organizacją. Ma jednak nadzieję, że ORF i EBU wybiorą stolicę.

Udo chętnie zaangażowałby się w Eurowizję 2015, jednak na razie nie wie, w jakiej roli miałby podczas niej wystąpić. Przyznaje też, że nie miał na razie okazji osobiście spotkać Conchity Wurst, która jako jedyna spośród reprezentantów Austrii zdołała powtórzyć sukces Jürgensa. Dodaje, że nie miałby żadnych problemów i oporów, by sie z nią zobaczyć i porozmawiać, a jedyna kwestia, która mogłaby ich poróżnić to gust muzyczny.

Udo Jürgens wygrał Eurowizję w 1966 roku z utworem „Mercie Cherie”. Na ponowny sukces Austria czekała dokładnie 48 lat, 5 miesięcy i 5 dni.

Źródło: die presse, fot: sueddeutsche