64. Konkurs Piosenki Eurowizji to już historia. Choć artyści, dziennikarze oraz fani wrócili do swoich codziennych zajęć, to w mediach w całej Europie nie milkną echa po korekcie wyników jurorskich z Białorusi. Jednym z krajów, który stracił na tym pozycję w czołowej piątce jest Norwegia. W Wielkim Finale zajęła wysokie szóste miejsce, które zawdzięcza przede wszystkim widzom.

Wysokie miejsce Norwegii w Tel Awiwie

Norwegię w tym roku reprezentował zespół złożony z trzech osób: Toma Hugo, Alexandry Rotan oraz Freda Buljo. Artyści, którzy na co dzień występują osobno specjalnie na Eurowizję połączyli swoje siły, przyjmując nazwę KEiiNO. Zaryzykowali niebanalnym połączeniem tradycyjnego śpiewu lapońskiego (joik) z muzyką elektroniczną, co pozwoliło im na zdecydowane zwycięstwo w Melodi Gran Prix (MGP), pełniącym funkcję krajowych selekcji.

Artyści nie przejmują się wynikiem, który ostatecznie zajęli. Najważniejszym dla nich były samo uczestnictwo w konkursie oraz popularność utworu wśród publiczności. Nie obchodzi nas piąte czy szóste miejsce. Świętujemy, że wygraliśmy głosowanie widzów z całej Europy! Gratulujemy Johnowi Lundvikowi (reprezentantowi Szwecji, który finalnie wyprzedził Norwegów – przyp. red.) i cieszymy się, że błędy zostały naprawione.

Choć aż 1,3 miliona Norwegów oglądało zmagania Toma, Freda i Alexandry w Tel Awiwie, jest to jednak o 140 tysięcy widzów mniej niż przed rokiem, kiedy to na Eurowizji w Lizbonie występował Alexander Rybak.

Sukces na listach przebojów

Od czasu konkursu, KEiiNO szturmuje listy przebojów, a Spirit In The Sky można usłyszeć w wielu krajach Europy. W Wielkiej Brytanii ich piosenka zajmuje najwyższą pozycję spośród wszystkich, które startowały w konkursie, Trio zajmuje tam trzecią lokatę, a zwycięzca Duncan Laurence z Holandii – szóstą. Podobnie w Izraelu. W Szwecji utwór Norwegów zajmuje nawet wyższe miejsce niż Too Late For Love Johna Lundvika. Z kolei na listach w Niemczech oraz Austrii utwór plasuje się na piątej pozycji, w Belgii na ósmej, w Hiszpanii na dziesiątej, a w Irlandii na trzynastej. W Australii eurowizyjna gorączka nie jest aż tak widoczna jak na starym kontynencie, ale Spirit In The Sky to trzecia najpopularniejsza piosenka Eurowizji. KEiiNO zajmuje tam 50. miejsce.

To jest dość szalone, to jest spełnienie marzeń. Naszym celem było zdobycie głosów publiczności, a my to zrobiliśmy z umiarkowanym przekazem mierzonym w kierunku widzów. Połączenie muzyki popularnej i joika jest czymś, czego jeszcze nie było – komentuje Tom Hugo.

 

Artyści a wsparcie finansowe norweskiego nadawcy

Za udział w tegorocznym konkursie norweski publiczny nadawca, NRK, zapłacił ponad trzy miliony koron norweskich (1,3 miliona zł), lecz tylko niewielka część środków zostaje przeznaczona dla artystów. Głos w tej sprawie zabrał członek formacji, Tom Hugo, który zdecydowanie sprzeciwia się takim praktykom. Zwycięzca MGP powinien mieć pulę nagród na pokrycie kosztów i utraconych zarobków. Reprezentanci Norwegii na Eurowizji nie otrzymują wynagrodzenia od telewizji publicznej.

Warto dodać, że NRK finansuje koszty związane z udziałem artystów w Eurowizji podczas pobytu w mieście, które organizuje konkurs (transport, nocleg). Realizacja teledysku i położenie większego nacisku na promocję zagranicą mogłyby doprowadzić do tego, że bardziej uznani i cenieni artyści decydowaliby się na udział w selekcjach w przyszłości.

https://www.instagram.com/p/BxHQChZnVtZ/?utm_source=ig_web_copy_link

Formacja zapowiada dalszą współpracę oraz album, który ukaże się niebawem. Przyjechaliśmy tutaj, aby pokazać Europie, w jaki sposób można połączyć muzykę elektroniczną z tradycyjną. Jak widać joik, który jest jedną z najstarszych tradycyjnych pieśni w Europie, może zostać w ciekawy sposób zestawiony z muzyką popularną. To ogromny krok we właściwym kierunku dla kultury Sami. Teraz chcemy stworzyć album koncepcyjny z rdzennymi językami z całego świata – ujawnia Fred Buljo.

W przyszłym roku ponownie zostaną zorganizowane selekcje Melodi Grand Prix, które jednak będą miały inny charakter niż zwykle. Norwegowie zapowiadają bowiem huczne świętowanie 60-lecia Melodi Grand Prix. Więcej o MGP 2020 przeczytacie tutaj.

Źródła: nrk.no, tv2.no, vg.no,
Foto: zimbio.com