Tijana Bogićević jest dumna z reprezentowania Serbii i nie przejmuje się negatywnymi komentarzami! Niestety, do Kijowa pojedzie bez męża.

Tegoroczna reprezentantka Serbii – Tijana Bogićević – wystąpiła podczas imprez eurowizyjnych w Izraelu i w Holandii oraz w Hiszpanii, gdzie zresztą została nieco dłużej niż reszta uczestników, by wziąć udział w specjalnym programie poświęconym Manelowi Navarro, reprezentantowi tego kraju. Tijana wykonała razem z nim refren piosenki Do it for your lover. Wraz z nią w programie gościli też przedstawiciele Portugalii i Finlandii.

Wokalistka przyznaje, że nie ma tremy, ale czuje pozytywne wibracje, które dają jej dodatkową energię. Humoru nie psują jej nawet negatywne komentarze. „Dobrze, że utwór jest komentowany – zarówno pozytywnie jak i negatywnie. wiadomo, że nie możemy przecież wszystkim się spodobać” – powiedziała w wywiadzie dla dziennika „Kurir”, podkreślając jednak, że ogromne wsparcie otrzymuje od fanów Eurowizji. Tijana skomentowała też wypowiedź Mariji Šerifović, która przyznała, że w tym roku Serbia ma małe szanse na wygraną, a ona sama głosować będzie na Chorwację. Bogićević tłumaczy, że Eurowizja się zmienia, zasady są inne niż w 2007 roku (gdy wygrała Marija) więc wygrać jest znacznie ciężej. A to, że Šerifović będzie głosować na Chorwata jest zrozumiałe – Serbowie na swoją piosenkę z Serbii głosować nie mogą.

Tijana parę tygodni temu opublikowała specjalną wersję swojego utworu In too deep, którą wykonała razem z mężem Markiem. Od razu pojawiły się złośliwie opinie internautów, że Mark śpiewa znacznie lepiej od swojej żony. Wokalistka jest jednak zadowolona z ogólnych reakcji, bo otrzymała wiele sygnałów, że dzięki temu bardziej poczuć można miłosną tematykę piosenki. Podkreśliła, że całe nagranie zostało nagrane bez żadnych powtórek. Niestety, Mark nie będzie mógł być w Kijowie razem z Tijaną, gdyż obowiązki zawodowe zatrzymały go w USA.

Serbska delegacja będzie jednak miała dobrego kierownika, gdyż w tym roku po raz pierwszy funkcję szefa ekipy przejmuje Aleksandra Rogljić, która była jednym z producentów Beoviziji w latach 2007-2009, a także jedną z osób odpowiedzialnych za organizację Eurowizji 2008 w Belgradzie. Później na parę lat odsunęła się od pracy w telewizji, by wrócić w 2015 roku jako osoba odpowiedzialna za udział Serbii w Eurowizji dla Dzieci. Wielu serbskich fanów uważa, że Aleksandra to właściwy człowiek na właściwym miejscu.

Tijana Bogićević otworzy drugi półfinał Eurowizji 2017 z utworem In too deep. Bukmacherzy i fani typują ją do awansu do finału, jednak szanse na wygraną ma niewielkie. Będzie to trzeci z rzędu utwór Serbii zaprezentowany podczas konkursu po angielsku oraz pierwszy, który napisany został w całości przez zagranicznych twórców.

Źródło: Kurir, ESCserbia, fot.: Wiwibloggs

1 KOMENTARZ

  1. Wcale się nie zdziwię, jeśli Serbia nie awansuje do finału. W serbskiej telewizji sobie myślą, że to jest taki super hiper nowoczesny utwór, w zachodnim stylu… No cóż, można by było tak powiedzieć, ale co najmniej 10 – 20 lat temu. Na Zachodzie (a i na Wschodzie też) ta piosenka nie zrobi wielkiego wrażenia – co zresztą widać po rankingach… Niech słowiańska Serbia wróci do tego, co robiła najlepiej, czyli do bałkańskich, w tym etnicznych, ballad… po serbsku, oczywiście!

    A nawet, jeśli Serbia jednak awansuje (no bo ktoś przecież musi awansować 😉 ), no to nie wróżę zbyt wysokiego miejsca w finale, przy takiej konkurencji… Raczej będzie to prawa strona tabeli, no i miejsce poniżej 15-tego albo nawet i 20-tego…