Zakończył się pierwszy półfinał 64. Konkursu Piosenki Eurowizji w Tel Awiwie. Poznaliśmy 10 państw, które awansowały do sobotniego finału. Kto znalazł się wśród szczęśliwców?

Podczas dzisiejszego koncertu na scenie w Izraelu zaprezentowało się 17 uczestników (o 1 mniej niż w czwartkowym, 2. półfinale). Do sobotniego finału mogło awansować 10 państw. Wyniki po części pokrywają się z typowaniami fanów i bukmacherów. Choć nie obyło się bez niespodzianek: San Marino, które drugi raz w historii zakwalifikowało się do finału oraz brak awansu Węgier.

W dzisiejszym półfinale głosy oddały państwa, biorące udział w eliminacjach, a także widzowie z Francji, Hiszpanii i Izraela, czyli krajów, które automatycznie znalazły się w finale konkursu. Głosy były oddawane przez 15 minut za pomocą SMS-ów oraz aplikacji. Na finalny werdykt miało również wpływ jury, które oceniało występy wczoraj, podczas próby generalnej.

Na wstępie, swoją zwycięską, nieco zmodyfikowaną, propozycję zaprezentowała Netta, a także zwyciężczyni Eurowizji z 1998 roku – Dana International. Zobaczyliśmy także zeszłoroczną zwyciężczynię Eurowizji dla dzieci – Roksanę Węgiel.

Podczas koncertu usłyszeliśmy następujące piosenki:

  1. Cypr – Tamta Replay
  2. Czarnogóra – D mol Heaven
  3. Finlandia – Darude feat. Sebastian Rejman Look Away
  4. Polska – Tulia Fire of Love (Pali się)
  5. Słowenia – Zala Kralj & Gašper Šantl Sebi
  6. Czechy – Lake Malawi Friend of a Friend
  7. Węgry – Joci Pápai Az én apám
  8. Białoruś – ZENA Like It
  9. Serbia – Nevena Božović Kruna
  10. Belgia – Eliot Wake Up
  11. Gruzja – Oto Nemsadze Keep on Going
  12. Australia – Kate Miller-Heidke Zero Gravity
  13. Islandia – Hatari Hatrið mun sigra
  14. Estonia – Victor Crone Storm
  15. Portugalia – Conan Osiris Telemóveis
  16. Grecja – Katerine Duska Better Love
  17. San Marino – Serhat Say Na Na Na

Nasza reprezentacja wystąpiła jako 4., co okazało się dla nas pechową pozycją startową, analizowaliśmy to w odniesieniu do wcześniejszych edycji konkursu (patrz.: szanse Polski-na-awans do finału Eurowizji 2019).

Godzinę przed samym półfinałem bukmacherzy obstawiali, że do finału awansują:

test

Źródło: eurovisionworld.com/odds/eurovision-semi-final-1

Niestety, nasze reprezentantki z zespołu Tulia nie dostały się do finału i nie usłyszymy ich ponownie w sobotę.

Przedstawiamy państwa, które usłyszymy ponownie w sobotę według kolejności wyczytywania:

  • Grecja
  • Białoruś
  • Serbia
  • Cypr
  • Estonia
  • Czechy
  • Australia
  • Islandia
  • San Marino
  • Słowenia

Niestety – Czarnogóra, Gruzja, Finlandia, Portugalia, Belgia, Węgry oraz Polska nie otrzymały wystarczającej liczby głosów, aby zdołać zakwalifikować się do kolejnego etapu Eurowizji.

Jak głosowało jury poszczególnych krajów oraz w jaki sposób telewidzowie rozdzielili swoje głosy? Tego, zgodnie z regulaminem EBU, dowiemy się dopiero po zakończeniu całego Konkursu, więc prawdopodobnie w niedzielę.

Wiadomo już, że w sobotę usłyszymy piosenki z krajów „Wielkiej Piątki”: Francję, Niemcy, Wielką Brytanię Hiszpanię i Włochy oraz zeszłorocznego zwycięzcę – Izrael. Kolejne 10 państw, które znajdą się w finale, poznamy w czwartek podczas 2. półfinału o godzinie 21:00 (CEST).

Źródło: eurovision.tv, inf. wł. Zdjęcie: wiwibloggs

3 KOMENTARZE

  1. Na scenie źle to nie wyglądało, ale z tego utworu chyba więcej się nie dało wyciągnąć. Muzyka ludowa jest ciekawa, choć można było postarać się o lepszą piosenkę. Ciekawe, czy to znów jury nas załatwiło, czy opuściła publiczność? Zobaczymy w niedzielę.
    Zaskoczył mnie awans utworów z San Marino, a zwłaszcza Białorusi, natomiast jestem zawiedziony szczególnie brakiem Węgier i Gruzji. Islandię zamieniłbym na Portugalię.
    PS: o co chodzi ze zdaniem „pierwszy w historii brak awansu Węgier”? Przecież Węgry nie zawsze się kwalifikowały (2008).

  2. Najbardziej żałuję Węgier i mimo wszystko Portugalii. A Polska ? Śmieszyło mnie to usilne dorabianie ideologii do złego wyboru reprezentanta przez TVP i wmawianie wszystkim, że ta piosenka ma potencjał, podczas gdy w rzeczywistości była tragiczna, nie mówiąc już o tym, że tego typu folk z Polski zwyczajnie pasuje na Eurowizję jak krowie uzda.