Zakończono ostatnie prace nad budową sceny 60. Konkursu Piosenki Eurowizji. Organizatorzy umieścili w sieci zdjęcie przedstawiające miejsce tegorocznego widowiska organizowanego w Wiedniu.

Jak poinformowali organizatorzy, czyli austriacka telewizja Österreichischer Rundfunk (ÖRF), scena złożona jest z 1288 filarów. Jej szerokość wynosi 44 metry, wysokość do 14,3 m, a głębokość do 22 metrów. Aby uzyskać wyjątkowe efekty świetlne, kolumny naświetlane są od przodu za pomocą techniki LED. Scena konkursowa w środku oka ma szerokość 14,2 m, na całej szerokości jest wyłożona podłogą LED o średnicy 11 m. W tle konstrukcji oka znajduje się dwudzielna, rozsuwalna ściana LED o łącznej szerokości 26 m oraz wysokości 8,5 m.

Jak informowaliśmy wcześniej, prace w Hali Miejskiej, gdzie odbędzie się tegoroczny konkurs, rozpoczęły się na początku kwietnia. Przez obiekt przewinęło się ok. 350 ciężarówek dostarczających łącznie ponad 3,5 tys. tony materiału, a także 20 kilometrów kabli i 26 kamer. 21 kwietnia telewizja ÖRF zaprezentowała pierwsze zdjęcia głównej części zmontowanej sceny.

esckaz_20150421160204_04

Przypomnijmy, że autorami projektu sceny konkursowej zostali Florian Wieder Kathrin Zechner, Al Gurdon i Kurt Pongratz. Jak wyjaśnił dyrektor telewizji ÖRF, Kathrin Zechner, scena została zaprojektowana na kształt oka, które ma symbolizować „most łączący przeszłość z teraźniejszością i przyszłością, który odzwierciedla wspólne poszanowanie między kulturami, krajami i ludźmi”.

Finał 60. Konkursu Piosenki Eurowizji odbędzie 23 maja br. w Hali Miejskiej w Wiedniu. Dwa koncerty półfinałowe widowiska zostaną rozegrane 19 i 21 maja, w drugim z nim wystąpi m.in. reprezentantka Polski, Monika Kuszyńska, z utworem „In the Name of Love„.

źródło: eurovision.tv, informacje prasowe; fot. ESCkaz; Roman Zach-Kiesling (ÖRF)

Poprzedni artykułGruzińskie przygotowania do Wiednia
Następny artykułEurowizja 2015: Głosowanie członków klubów OGAE
Sergiusz Królak
Udziałem Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji żyję dosłownie od urodzenia, ponieważ Edyta Górniak stanęła na dublińskiej scenie trzy dni po moich narodzinach. Chociaż konkurs uważnie śledzę od 2011 roku, moje pierwsze wspomnienia sięgają 2003 roku. W OGAE Polska jestem od 2015 roku, od razu dołączyłem też do redakcji Eurowizja.org. Jestem wice-naczelnym ds. szybkiego reagowania, zajmuję się również artykułami na temat Polski i Wielkiej Brytanii. Do swoich ulubionych utworów z Eurowizji zaliczam zarówno te ambitniejsze („Neka mi ne svane” Danijeli Martinović, „Love or Leave” grupy 4Fun czy „Play” Jüriego Pootsmanna), jak i te bardziej imprezowe („Glorious” grupy Cascada czy „Jestem” Magdaleny Tul).

3 KOMENTARZE

  1. Scena w miarę ok… Chociaż te rury ze świecącymi końcami nie wyglądają jakoś niesamowicie… takie migające coś, nic szczególnego… Troszkę podobny jest ten motyw do tego z Eurowizji 2010, który nie wyglądał za dobrze… Przynajmniej w Wiedniu będą ekrany LED, dzięki czemu będzie można liczyć na fajne wizualizacje (oby tylko te świecące rury nie odwracały za bardzo uwagi… 🙂 ). No dobra, zobaczymy, jaki będzie ogólny efekt w telewizji, no ale generalnie to scena z zeszłego roku bardziej mi się podobała. Duńczycy skupili się na samej hali i scenie, a pominęli takie kwestie, jak transport, położenie, itp. Tu chyba jest odwrotnie 🙂 .

    Nie rozumiem, w jaki sposób OKO ma symbolizować most symbolizujący łączenie kultur i narodów 🙂 . Czy pani dyrektor Kathrin Zechner mogłaby to lepiej wyjaśnić? Bo brzmi to co najmniej dziwnie… No chyba, że jest to jakoś związane z masonerią – wtedy by się mniej więcej zgadzało… 🙂 .

  2. Poza tym ,że wygląda na bardzo małą (nie wiem ,czy to tylko wrażenie, czy rzeczywiście tak jest), to nie ma do czego się przyczepić…Natomiast nie kupuję ideologi twórców, co ma oko do budowania mostów, poszanowania różnych kultur itp? Duńczyków sceną nie pobili.