Kanał France 2 podał dzisiaj w trakcie konferencji prasowej szczegóły preselekcji narodowych Destination Eurovision, które wyłonią reprezentanta kraju nad Sekwaną do Lizbony. Wiemy na pewno, że machina ruszy na przełomie stycznia i lutego, do otwartego konkursu zgłoszono półtora tysiąca utworów, zaś uczestników oceniać będzie jury, w którego skład wszedł m.in. Amir!

Choć nie ujawniono jeszcze utworów, które wezmą udział we francuskich preselekcjach, nadawca France 2 zdradził wiele szczegółów dotyczących projektu! Poza tym, że prowadzącym jest niezmiennie Garou, w skład krajowego jury weszli czołowi dla rodzimego rynku artyści: Isabelle Boulay i Christophe Willem oraz reprezentant kraju w Sztokholmie, Amir. Do tego grona dołączą również przedstawiciele międzynarodowego jury, czyli Olga Salamaha z Białorusi, Nicola Caligiore z Włoch oraz doskonale znany fanom Eurowizji Christer Bjorkman. W finale skład ten powiększy się o przedstawicieli takich krajów, jak Armenia, Bułgaria, Finlandia, Islandia, Izrael, Szwajcaria oraz Rosja. To oni, wraz z telewidzami stosunkiem głosów 50:50 wybiorą utwór i wykonawcę, który będzie bronił niebiesko-biało-czerwonych barw w stolicy Portugalii. Publiczność będzie mogła głosować jednak jedynie w finale widowiska.

Co wiemy o samych zgłoszeniach i uczestnikach? Nadawca France 2 otrzymał w tym roku imponującą liczbę 1500 aplikacji od różnych artystów z całego kraju: zarówno tych zaproszonych do wysłania zgłoszenia przez telewizję, jak i podopiecznych dużych wytwórni płytowych! Następnie czternastoosobowa komisja jurorska przesłuchała wszystkie utwory, nie znając ich wykonawców, kompozytorów oraz autorów tekstu. Wszystkie zgłoszone piosenki musiały spełniać jednak wymogi regulaminu Konkursu Piosenki Eurowizji.

Początkowo zakładano, że łącznie do dalszego etapu preselekcji zakwalifikowanych zostanie 16 utworów, jednak ze względu na wysoką jakość zgłoszeń liczbę tę zwiększono do 18. Mówi się, że za piosenkami stoją uznani na krajowym rynku muzycznym artyści, tacy jak Zazie, Vitaa, Grand Corps Malade czy Maitre Gims. Zaprezentowane w stawce utwory mają być wedle słów osób zaangażowanych w projekt zróżnicowane, zaś ich jakość przełoż się na wysokim poziom preselekcji. Kiedy piosenki-uczestniczki zostaną opublikowane?

Zapoznaj się z naszym komentarzem dotyczącym francuskich preselekcji: TUTAJ

Nadawcy zależy na tym, aby utwory nie były znane do momentu emisji odcinków show Destination Eurovision. Wiadomo, że biorących udział artystów będzie osiemnastu: dziewięciu w każdym półfinale, z czego do finału awansuje najlepsza czwórka. O reprezentowanie Francji w stolicy Portugalii powalczy zatem w ostatnim etapie osiem piosenek. Póki co nie ujawniono terminarza preselekcji, ale wszystkie odcinki wyemitowane zostaną w styczniu lub lutym 2018 roku. Wiadomo również, że zakwalifikowani wykonawcy są francuskojęzyczni, jednak nie wszyscy pochodzą z Francji.

Co ciekawe, w trakcie konferencji zaprezentowano trzy krótkie fragmenty trzech różnych piosenek, które pomyślnie przeszły pierwszy etap. Pierwszą była ballada w języku francuskim i angielskim, śpiewana przez mężczyznę. Druga, również wykonywana przez przedstawiciela płci męskiej, utrzymana była w nieco szybszym tempie. Trzecią obecne na konferencji osoby sklasyfikowały jako elektropopowy rytmiczny numer, śpiewany przez kobietę.

Czy ta metoda selekcji zapewni Francji sukces i pierwsze od 1977 roku zwycięstwo w Konkursie Piosenki Eurowizji?

Fot. France 2

Źródło: 20minutes.fr, Patrick Strouk, Profil na Facebooku: Let’s talk about ESC

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJessica Mauboy ponownie na Eurowizji!
Następny artykuł[Opinia]: Francja osiągnie dzięki preselekcjom dobry wynik w Lizbonie
Konrad Szczęsny
Jestem absolwentem warszawskiej polonistyki, na co dzień związanym z polskim show-biznesem. Prywatnie jestem sympatykiem Konkursu Piosenki Eurowizji, który oglądam od 2005 roku, choć pierwszą transmisję śledziłem już w 1994 r. (pamiętam występ Edyty Górniak). 10 lat później usiadłem przed telewizorem, oglądając Eurowizję w Stambule i tak zaczęła się moja przygoda z konkursem już jako bardziej świadomego widza. Swego czasu związany byłem z Dziennikiem Eurowizyjnym. Moją ulubioną polską piosenką eurowizyjną jest ta zaprezentowana w Oslo w 1996 r. przez Kasię Kowalską, czyli utwór "Chcę znać swój grzech". W redakcji opiekuję się Francją i Grecją, wcześniej była to jeszcze Belgia, Cypr oraz Czechy.

2 KOMENTARZE