Wczoraj poznaliśmy gruzińską propozycję. Więcej o tym utworze możecie przeczytać TUTAJ Po tej publikacji znamy już całą tegoroczną stawkę konkursową. Przypomnijmy, że 29 stycznia br. odbyło się losowanie półfinałów w Lizbonie, w wyniku którego Polska trafiła do drugiego półfinału (10 maja) i wiemy, że wystąpi w jego drugiej połowie (miejsca 10-18). Więcej o losowaniu możecie przeczytać TUTAJ.

Gromee i Lukas Meijer powalczą w czwartkowym koncercie razem z 17 innymi krajami o 10 miejsc w Wielkim Finale, który będzie miał miejsce 12 maja 2018 roku.

Przypomijmy, że w drugim półfinale wystąpią:

Pierwsza połowa (numery startowe 1-9):
Rosja
Serbia
Dania
Rumunia
Australia
Norwegia
Mołdawia
San Marino
Holandia

Druga połowa (numery startowe 10-18):
Czarnogóra
Szwecja
Węgry
Malta
Łotwa
Gruzja
Polska
Słowenia
Ukraina

Istotną kwestią jest to, że w drugim półfinale głosują tylko kraje biorące w nim udział oraz troje automatycznych finalistów – Włochy, Francja i Niemcy. Pozostałe kraje głosują w pierwszym półfinale.

Za około dwa tygodnie poznamy dokładną kolejność startową w każdym półfinale.

Poniżej skrót wszystkich 18 piosenek uczestniczących w czwartkowym półfinale i walczących o 10 finałowych miejsc:

Jak szanse Polski oceniają bukmacherzy? Tego możecie dowiedzieć się pod tym linkiem. Według ich szacunków Polska zakwalifikuje się do finału wraz z dziewięcioma innymi państwami: Szwecją, Australią, Holandią, Ukrainą, Norwegią, Danią, Rosją, Serbią i Łotwą.

A wy jak myślicie? Czy Gromee i Lukas Meijer awansują do finału? Kto, Waszym zdaniem, znajdzie się w finałowej dziesiątce?

źródło: eurovision.tv, eurovisionworld.com, fot: plejada.pl

6 KOMENTARZE

  1. A ja uwielbiam piosenkę Kasi Moś i jest to nadal moja ulubiona polska piosenka na Eurowizję. Podoba mi się (chyba tylko mi) piosenka Słowenii, a najbardziej ukraińska propozycja z naszego półfinału. Szwecja i Norwegia są okropne a pewnie przejdą – denerwuje mnie to tendencyjne głosowanie… bo Szwecja, bo Rybak. Australia też ma przesłodzoną do porzygu piosenkę. Gruzja ponoć jest najgorszą piosenką tej Eurowizji a ja ją lubię, jest relaksująca.

  2. Odpowiadając na pytania zadane w końcówce… Mimo tego, że osobiście jestem totalnym przeciwnikiem tej polskiej piosenki i nigdy, powtarzam nigdy, w żadnej konfiguracji półfinałów złożonej z tegorocznych propozycji, u mnie to „coś” by nie załapało się na finał, to uważam, że mają tak 51% szans na awans – zależy od tego czy dzięki reklamie da się namówić głuchą polonię za granicą, która nawet nie musi oglądać ESC wystarczy, że wyśle sms’a z powodu „bo Polska” w wymaganej liczbie, żeby zniwelować straty po głosowaniu jury, które ten utwór zmiecie, jeśli ten gość nie nauczy się śpiewać przez te 2 miesiące… Drugie pytanie było trudniejsze – kto się znajdzie w finale… Nie lubię go, wolę: „Kto powinien się znaleźć w finale?”. Moja 10 z tego półfinału to w kolejności przypadkowej (żeby nie zdradzać od razu wszystkiego): Rosja, Serbia, Dania, Rumunia, San Marino, Czarnogóra, Węgry, Łotwa, Ukraina, a nad ostatnim nadal się zastanawiam Malta/Holandia. A kto się ostatecznie znajdzie w finale to znając życie tylko połowa moich typów i to jeszcze zamiast tych ulubionych wleci szrot w stylu Polska, Szwecja, Norwegia i Australia.

  3. Myślę, że Gromee przejdzie do finału ale z dalszej lokaty. Czy osoby, które były w studiu TVP podczas preselekcji mogą powiedzieć jaki był występ na żywo? Osobiście jeszcze przed konkursem miałem zaplanowane wysłanie smsa na Gromee ale występ na żywo był fatalny przez co mój głos otrzymała Ifi. Zrobiłem to dlatego że w występie nie było nic ciekawego a Lukasa momentami nie było słychać. I nie wiem po co mu była gitara potrzebna. Głos zanikał i osobiście czułem zażenowanie poziomem preselekcji. Po konkursie spotkałem się z opinią, że na żywo było bardzo dobrze ale nie chce mi się do końca w to wierzyć. Czy były aż tak wielkie problemy z nagłośnieniem? Mam nadzieję, że występ w Lizbonie będzie oryginalny a Lukasa będziemy słyszeć. I jeszcze jedno, odradzam Gromiemu machanie do kamery podczas występu.

  4. Polska, mimo słabej piosenki drugi rok z rzędu- może przejść do finału dzięki sprzyjającym wiatrom. Skoro tak beznadziejna piosenka jak Flashlight awansowała, to wszystko jest możliwe. Natomiast moim marzeniem jest brak Rybaka w finale.